piątek, 2 maja 2014

"Zanim umrę" Jenny Downham

Wracam po dość długiej przerwie i chciałabym was poinformować, że rozdzieliłem ten blog na dwa. Na jednym będą recenzje, a na drugim moja twórczość. Nazwy zmieniać nie będę, żeby nie wprowadzać zamieszania. Drugi blog macie TU. J


Tytuł :
Zanim umrę
Autorka: Jenny Downham
Wydawnictwo: Nasza Ksiągarnia
Język wydania: Polski
Data premiery : 16.04.2009
Ocena: 9/10


Coraz częściej spotykam się z książkami, które w sposób swobodny przedstawiają wątek choroby i śmierci. Moim zdaniem to dobrze, bo choć jest to ciężki temat, to warto go poruszać. Jednak są to głównie książki prowadzone w sposób przypominający dziennik, lub pamiętnik.
                „Zanim umrę” to inny spojrzenie na sprawę choroby . Nie porusza się tam kwestii życia z nowotworem, jest to bardziej „przewodnik do szczęścia”.
                Tessa jest szesnastolatką, która dowiedziała się, że zostało jej kilka miesięcy życia. Załamuję się i traci chęć do walki. Całymi dniami leży w łóżku i na tapecie w pokoju wypisuje listę życzeń. Wyznaje swojej przyjaciółce, że chciałaby spełnić dziesięć wybranych, czasem naprawdę szalonych marzeń i dziewczyna chce, by koleżanka jej w tym pomogła.
                Dziesięciopunktowa lista zaczyna się od bardzo śmiałego i niechybnie szalonego hasła :Seks. Tessa nie chce umrzeć jako dziewica. Chce poczuć, jak to jest przespać się z chłopakiem i skosztować zakazanego owocu.
                Z kompletnie załamanej zmienia się w dziewczynę pełną życia, zbyt zajętą by martwić się swoim niechybnym końcem. Skupia się na realizacji postawionych sobie zadań i zachciankach swoich bliskich.
                Ważnym wątkiem staje się kwestia rozbitych rodzin: matka Tessy wydaje się być nieodpowiedzialna, nie radzi sobie z wyzwaniami i ucieka od problemów. Przyjaciółka bohaterki, porzucona przez chłopaka, ma dylemat: usunąć niechcianą ciążę, czy urodzić dziecko. Tata Tessy nie wie, czego chce, próbuje zmusić córkę do jakiejkolwiek aktywności, ale hamuje ją, kiedy ta ma zamiar się wyszaleć. Czyli problemy, z którymi nie sposób się nie spotkać. Dylematy, które można spotkać w życiu codziennym.
                W książce pojawia się oczywiście wątek tragicznej miłości, przyprawiony szczypta pikanterii.
                Tessa udowadnia, że można czerpać radość z każdej zrealizowanej zachcianki, ale przede wszystkim pokazuje, co w życiu jest najważniejsze. Z zestawu ekstremalnych przeżyć wyłuskać można receptę na udaną, szczęśliwą egzystencję. Jenny Downham wykorzystała w swojej książce motyw, który wymusza wzruszenie odbiorców. Smutek zapewnia ciągle obecna myśl o śmierci, skontrastowana z nadziejami i planami dziewczyny, przygotowywanymi mimo wszystko. Fakt przejęcia tematu z notatek cierpiących pozwala – paradoksalnie – na oddalanie litości.
                Moim zdaniem książka jest doskonała. Pokazuje dylematy bohaterki, jako osoby nieuleczalnie chorej, ale pokazuje też jej potrzeby, jako dorastającej nastolatki, która pragnie miłości i zaspokojenia swojego ciała.

Ocena 9/10

Obserwatorzy